Jak pomóc seniorowi korzystać z telefonu i internetu? Bez pośpiechu, wyręczania i technicznego żargonu
Nowy smartfon może być dla seniora narzędziem do kontaktu z rodziną, umawiania wizyt, sprawdzania wiadomości czy oglądania zdjęć wnuków. Może też szybko stać się źródłem frustracji, jeśli podczas jednej lekcji pokażemy kilkanaście aplikacji, gestów i haseł, a później oczekujemy, że wszystko zostanie zapamiętane.
Najlepsza pomoc nie polega na przejęciu telefonu i wykonaniu każdej czynności za seniora. Znacznie skuteczniejsze jest uproszczenie urządzenia, nauczenie kilku potrzebnych funkcji oraz stworzenie prostych zasad bezpieczeństwa. Dzięki temu telefon przestaje być sprzętem, którego „lepiej nie dotykać”, i staje się codziennym narzędziem.
Zacznij od tego, czego senior naprawdę potrzebuje
Pierwszym błędem jest uczenie obsługi telefonu według funkcji urządzenia zamiast według potrzeb użytkownika.
Senior nie musi od razu wiedzieć, czym jest chmura, widżet, synchronizacja czy kod QR.
Może natomiast potrzebować czterech konkretnych umiejętności:
- zadzwonić do dzieci lub wnuków,
- odebrać i wysłać wiadomość,
- zrobić i obejrzeć zdjęcie,
- sprawdzić pogodę lub rozkład jazdy.
Od tego najlepiej rozpocząć.
Jeżeli po tygodniu te czynności są wykonywane swobodnie, można dodać kolejne: komunikator, mapy, wyszukiwanie informacji czy wideorozmowy.
Uczenie wszystkiego jednego dnia daje często odwrotny efekt. Senior zapamiętuje przede wszystkim, że telefon jest skomplikowany.
Nie rób za seniora tego, czego może nauczyć się sam
Typowa sytuacja wygląda tak:
– Jak wysłać zdjęcie?
Młodsza osoba bierze telefon, szybko klika kilka razy i odpowiada:
– Gotowe.
Problem został rozwiązany, ale senior nadal nie wie, jak wysłać zdjęcie.
Przy kolejnej okazji znów będzie potrzebował pomocy.
Znacznie lepiej powiedzieć:
„Otwórz zdjęcia. Teraz wybierz fotografię. Poszukaj symbolu udostępniania. Dobrze, teraz wybierz osobę.”
Telefon przez cały czas powinien znajdować się w rękach osoby, która się uczy.
Pomocnik wskazuje kolejne kroki, ale ich nie wykonuje.
Jedna czynność powtórzona trzy razy jest lepsza niż trzy nowe funkcje
Jeśli senior właśnie nauczył się wykonywać wideorozmowę, dobrze zrobić ją ponownie po kilku minutach.
Potem jeszcze raz następnego dnia.
Takie powtórzenie daje więcej niż natychmiastowe przechodzenie do instalowania aplikacji, wysyłania lokalizacji i korzystania z bankowości.
Uprość ekran główny telefonu
Smartfon po pierwszym uruchomieniu może mieć kilka ekranów pełnych ikon, folderów i aplikacji, których właściciel nigdy nie użyje.
To niepotrzebnie utrudnia naukę.
Na głównym ekranie można pozostawić kilka najważniejszych aplikacji, na przykład:
- Telefon,
- Wiadomości,
- Aparat,
- Zdjęcia,
- komunikator używany przez rodzinę,
- przeglądarkę,
- Mapy,
- pogodę.
Rzadko używane aplikacje można przenieść na kolejne ekrany lub do folderów.
Nie należy natomiast usuwać przypadkowo aplikacji systemowych, jeśli nie wiadomo, do czego służą.
Celem nie jest stworzenie „telefonu dla seniora”, który wygląda zupełnie inaczej niż wszystkie inne urządzenia. Chodzi o ograniczenie liczby elementów konkurujących o uwagę.
Zwiększenie tekstu często daje więcej niż zakup nowego telefonu
Jeżeli senior przybliża telefon do twarzy, myli podobne ikony albo ma problem z przeczytaniem komunikatu, pierwszym krokiem powinno być sprawdzenie ustawień dostępności.
Można zwiększyć:
- rozmiar tekstu,
- wielkość elementów interfejsu,
- kontrast,
- czytelność ekranu.
Warto również sprawdzić jasność wyświetlacza.
Zbyt mała czcionka powoduje nie tylko problem z czytaniem. Użytkownik może przypadkowo naciskać niewłaściwe przyciski, ponieważ nie widzi dokładnie, czego dotyczą.
Z drugiej strony ustawienie ekstremalnie dużego tekstu może sprawić, że część komunikatów nie będzie mieściła się wygodnie na ekranie. Najlepiej dobrać wielkość razem z użytkownikiem.
Uporządkuj kontakty, zanim wydarzy się pilna sytuacja
Lista zawierająca kilkaset numerów, stare wpisy i kilka kontaktów opisanych tylko imieniem może być trudna do używania.
Najważniejsze osoby można zapisać jednoznacznie, np.:
- Anna córka,
- Marek syn,
- Kasia wnuczka,
- przychodnia,
- sąsiadka Maria.
Nie ma potrzeby stosowania skomplikowanego systemu.
Ważne, żeby senior od razu rozpoznawał właściwy kontakt.
Dobrym pomysłem jest również pokazanie historii połączeń i wyjaśnienie różnicy między numerem zapisanym a nieznanym.
Naucz seniora jednej zasady dotyczącej nieznanych telefonów
Nie trzeba zaczynać od wykładu o spoofingu, phishingu i socjotechnice.
Znacznie praktyczniejsza jest prosta reguła:
jeśli nieznany rozmówca wywołuje strach, pośpiech albo prosi o pieniądze, dane lub instalację programu — zakończ rozmowę i skontaktuj się samodzielnie z rodziną albo daną instytucją.
Policja ostrzega, że oszuści podszywający się m.in. pod członków rodziny, policjantów czy pracowników banków wykorzystują presję czasu, strach i polecenia instalowania dodatkowych aplikacji.
Senior nie musi podczas rozmowy ustalać, czy historia jest prawdziwa.
Może po prostu się rozłączyć.
Jeśli ktoś twierdzi, że dzwoni z banku, najlepiej później skontaktować się z bankiem samodzielnie, korzystając ze znanego i zweryfikowanego kanału.
Rodzinne hasło może pomóc w sytuacji, gdy ktoś podszywa się pod bliską osobę
W rodzinie można ustalić krótkie słowo lub zdanie znane tylko najbliższym.
Jeżeli ktoś zadzwoni, poda się za wnuka albo dziecko i nagle poprosi o pieniądze, senior może poprosić o podanie ustalonego hasła.
Takie rozwiązanie jest obecnie promowane również w ramach rządowej kampanii „Rodzinne hasło” jako sposób dodatkowej weryfikacji rozmówcy.
Hasło nie powinno być oczywistą informacją, którą łatwo znaleźć w mediach społecznościowych, taką jak imię psa czy nazwa rodzinnej miejscowości.
Nie zastępuje ono również podstawowej zasady: przy nagłej prośbie o pieniądze najlepiej zakończyć połączenie i oddzwonić bezpośrednio do bliskiej osoby.
SMS z linkiem? Lepiej najpierw zapytać niż kliknąć
Senior powinien wiedzieć, że sama obecność logo firmy, nazwiska albo znanej nazwy w wiadomości nie potwierdza jej prawdziwości.
Podejrzana wiadomość może informować na przykład o:
- niedopłacie,
- konieczności ponownego zalogowania,
- zablokowanym koncie,
- dopłacie do przesyłki,
- pilnej aktualizacji danych,
- nagrodzie,
- zwrocie pieniędzy.
Najbezpieczniejsza zasada dla początkującego użytkownika brzmi:
nie klikaj linku z niespodziewanej wiadomości, jeśli nie masz pewności, czego dotyczy.
Aktualne rządowe zalecenia dotyczące zagrożeń cyfrowych również wskazują, aby nie otwierać pochopnie podejrzanych linków i załączników oraz instalować aplikacje wyłącznie ze sprawdzonych źródeł.
Dobrze powiedzieć seniorowi wprost:
„Jeśli nie wiesz, czy wiadomość jest prawdziwa, zadzwoń do mnie. Lepiej sprawdzić dziesięć prawidłowych SMS-ów niż raz kliknąć niewłaściwy.”
Nie wyśmiewaj pytania „czy mogę to nacisnąć?”
Dla osoby korzystającej ze smartfona od kilkunastu lat komunikat „Zezwolić aplikacji na dostęp do zdjęć?” jest czymś zwyczajnym.
Dla początkującego użytkownika może wyglądać jak ostrzeżenie przed uszkodzeniem urządzenia.
Jeżeli senior pyta:
„Czy mogę to nacisnąć?”
odpowiedź „przecież masz napisane” niewiele pomaga.
Lepiej wyjaśnić, co komunikat oznacza i dlaczego w danej sytuacji wybieramy konkretną opcję.
Po kilku podobnych przykładach użytkownik zaczyna sam rozpoznawać schemat.
Przygotuj papierową instrukcję, ale naprawdę prostą
Dobra instrukcja dla seniora nie powinna wyglądać jak podręcznik telefonu.
Jedna kartka może zawierać tylko kilka operacji.
Przykład:
Jak zadzwonić do córki
- Naciśnij zieloną ikonę telefonu.
- Wybierz „Kontakty”.
- Znajdź „Anna córka”.
- Naciśnij zieloną słuchawkę.
Jak wysłać zdjęcie
- Otwórz „Zdjęcia”.
- Wybierz fotografię.
- Naciśnij symbol udostępniania.
- Wybierz komunikator.
- Wybierz osobę.
- Naciśnij „Wyślij”.
Warto używać dokładnie takich nazw, jakie senior widzi na swoim urządzeniu.
Instrukcja „wejdź w galerię” nie pomoże, jeśli aplikacja na telefonie nazywa się „Zdjęcia”.
Nie zmieniaj ciągle wyglądu telefonu
Jeżeli senior nauczył się, że zielona ikona telefonu znajduje się w lewym dolnym rogu ekranu, nie warto po tygodniu przenosić jej „w bardziej logiczne miejsce”.
Dla doświadczonego użytkownika to kosmetyczna zmiana.
Dla osoby uczącej się obsługi smartfona może oznaczać utratę wypracowanego schematu.
To samo dotyczy aplikacji.
Nie instaluj trzech komunikatorów tylko dlatego, że część rodziny korzysta z jednego, część z drugiego, a znajomi z trzeciego.
Na początku jeden działający kanał komunikacji jest lepszy niż kilka możliwości.
Aktualizacje lepiej ustawić automatycznie
Smartfon nie powinien przez kilka lat działać na oprogramowaniu, które nigdy nie było aktualizowane.
Aktualizacje systemu i aplikacji często zawierają poprawki bezpieczeństwa. Aktualne rządowe zalecenia dotyczące cyberbezpieczeństwa również wskazują na potrzebę regularnego aktualizowania aplikacji i oprogramowania.
Jeżeli telefon na to pozwala, można skonfigurować aktualizacje automatyczne.
Warto jednak wyjaśnić seniorowi, że urządzenie może czasami wyglądać po aktualizacji nieco inaczej.
W przeciwnym razie nawet drobna zmiana wyglądu przycisku może zostać odebrana jako awaria.
Hasło do telefonu musi być bezpieczne, ale senior musi umieć go użyć
Zabezpieczenie urządzenia nie powinno być tak skomplikowane, że właściciel boi się wygasić ekran.
Dobrym rozwiązaniem może być kod, który senior potrafi zapamiętać, połączony z wygodną metodą biometryczną, jeśli urządzenie ją oferuje i użytkownik dobrze sobie z nią radzi.
Nie zapisuj kodu na kartce przyklejonej do etui telefonu.
Jeżeli rodzina pomaga w konfiguracji urządzenia, trzeba również ustalić, co stanie się w sytuacji awaryjnej. Senior powinien wiedzieć, kto może pomóc mu odzyskać dostęp do konta czy urządzenia.
Z bankowością internetową nie zaczynaj pierwszej lekcji
Bankowość mobilna jest wygodna, ale łączy kilka umiejętności naraz:
- logowanie,
- rozpoznawanie prawidłowej aplikacji,
- kontrolowanie odbiorcy przelewu,
- zatwierdzanie operacji,
- reagowanie na komunikaty bezpieczeństwa.
Jeżeli senior dopiero uczy się odbierać wiadomości i rozpoznawać ikony, nie ma powodu, żeby natychmiast przechodzić do przelewów.
Najpierw powinien swobodnie obsługiwać podstawowe funkcje telefonu i rozumieć zasady dotyczące nieznanych wiadomości oraz połączeń.
Dopiero później można wspólnie przejść przez aplikację banku.
Warto również jasno wyjaśnić, że bankowości nie otwieramy z przypadkowego linku otrzymanego SMS-em lub e-mailem.
Zakupy internetowe najlepiej przećwiczyć wspólnie
Nie trzeba zakazywać seniorowi kupowania przez internet.
Lepiej nauczyć go prostego sposobu oceny sytuacji.
Podczas pierwszego zakupu wspólnie sprawdźcie:
- czy strona sklepu wygląda prawidłowo,
- co dokładnie znajduje się w koszyku,
- ile kosztuje dostawa,
- jaka jest końcowa kwota,
- jaki sposób płatności został wybrany,
- czy przypadkiem nie została zaznaczona dodatkowa usługa.
Senior szybko zobaczy, że zakupy internetowe mają pewien powtarzalny schemat.
Najważniejsze jest nauczenie go, żeby nie finalizował transakcji tylko dlatego, że na ekranie pojawił się duży kolorowy przycisk.
Reklamy warto nauczyć rozpoznawać tak samo jak zwykłe ogłoszenia
W internecie reklama może wyglądać jak artykuł, wynik wyszukiwania, przycisk pobierania albo informacja systemowa.
Początkujący użytkownik nie zawsze widzi różnicę.
Przy wspólnym korzystaniu z internetu dobrze pokazywać przykłady:
„To jest reklama.”
„To jest właściwy wynik wyszukiwania.”
„Ten duży przycisk nie należy do strony, której szukamy.”
Takie praktyczne rozróżnianie działa lepiej niż samo ostrzeżenie, że „w internecie jest dużo oszustów”.
Pokaż seniorowi, jak sam może prosić o pomoc
Największym poczuciem bezpieczeństwa nie jest znajomość wszystkich funkcji telefonu.
Jest nim świadomość:
jeżeli coś mnie zaskoczy, wiem, co zrobić.
Można ustalić prostą procedurę:
- nie klikam,
- nie podaję danych,
- robię zdjęcie ekranu lub odkładam telefon,
- dzwonię do konkretnej osoby.
W przypadku podejrzanych wiadomości czy prób oszustwa istnieją również oficjalne kanały zgłaszania incydentów. Rządowy poradnik bezpieczeństwa wskazuje m.in. możliwość zgłaszania podejrzanych zdarzeń do CERT Polska, a podejrzane SMS-y z linkami można przekazywać na numer 8080.
Nie trzeba jednak oczekiwać, że senior zapamięta wszystkie procedury pierwszego dnia. Można zapisać potrzebne informacje na kartce znajdującej się obok telefonu.
Co ustawić w telefonie seniora pierwszego dnia?
Dobrym punktem wyjścia jest krótka lista:
- większy i czytelny tekst,
- rozsądna jasność ekranu,
- kilka najważniejszych ikon na pierwszym ekranie,
- uporządkowane kontakty,
- prosty sposób odblokowania telefonu,
- automatyczne aktualizacje,
- skonfigurowany jeden komunikator,
- kopia zapasowa zdjęć i kontaktów, jeśli użytkownik ją rozumie i akceptuje,
- odpowiednio ustawiona głośność dzwonka,
- numer do bliskiej osoby łatwy do znalezienia.
Po konfiguracji warto odłożyć własny telefon i poprosić seniora, żeby sam:
- odblokował urządzenie,
- zadzwonił do wybranej osoby,
- odczytał wiadomość,
- zrobił zdjęcie,
- znalazł zdjęcie,
- wysłał je bliskiej osobie.
Jeżeli te sześć czynności działa, pierwsza lekcja osiągnęła swój cel.
Czego nie robić, pomagając seniorowi?
Nie mów „to przecież proste”. Jeśli byłoby proste dla tej osoby, nie potrzebowałaby pomocy.
Nie zabieraj telefonu z ręki przy każdym problemie. Senior musi sam wykonać gesty i zobaczyć ich skutek.
Nie zmieniaj pięciu ustawień bez wyjaśnienia. Po Twoim wyjściu użytkownik powinien rozumieć, dlaczego telefon wygląda inaczej.
Nie instaluj wielu aplikacji „na wszelki wypadek”. Każda dodatkowa ikona zwiększa liczbę rzeczy do rozpoznania.
Nie strasz całym internetem. Celem jest ostrożność, nie przekonanie seniora, że najlepiej nigdy niczego nie otwierać.
Nie zawstydzaj po błędzie. Jeśli przypadkowo został uruchomiony niewłaściwy program, pokaż po prostu, jak wrócić.
Przykładowy plan nauki na cztery spotkania
Spotkanie 1: podstawy
Telefonowanie, odbieranie połączeń, kontakty, regulacja głośności i ładowanie telefonu.
Spotkanie 2: wiadomości i zdjęcia
Odczytywanie SMS-ów, robienie zdjęć, ich oglądanie oraz wysyłanie jednej fotografii bliskiej osobie.
Spotkanie 3: internet
Wyszukiwanie informacji, sprawdzanie pogody, rozpoznawanie reklam i nauka zasady dotyczącej podejrzanych linków.
Spotkanie 4: dodatkowe funkcje
Komunikator, wideorozmowy, mapy albo inne narzędzie rzeczywiście potrzebne seniorowi.
Dopiero później można przejść do bardziej wrażliwych czynności, takich jak zakupy czy bankowość elektroniczna.
Tempo może być oczywiście zupełnie inne. Jeden senior opanuje wszystkie funkcje w godzinę, inny będzie potrzebował kilku tygodni.
To nie jest wyścig.
Skąd wiadomo, że senior zaczyna dobrze radzić sobie z telefonem?
Nie po tym, że zna nazwę każdej funkcji.
Dobrym sygnałem jest chwila, w której pojawia się nieznany komunikat, a senior zamiast losowo naciskać przyciski zatrzymuje się, czyta i zastanawia, co zrobić.
Drugim jest samodzielne powtarzanie codziennych czynności bez obawy, że „coś się zepsuje”.
Trzecim — umiejętność powiedzenia „nie wiem, więc najpierw sprawdzę” przy podejrzanym telefonie lub wiadomości.
Właśnie taki powinien być cel nauki. Nie stworzenie eksperta od technologii, lecz użytkownika, który potrafi zadzwonić do bliskich, znaleźć potrzebną informację, korzystać z internetu i jednocześnie wie, kiedy nie działać pod presją.
Telefon ma zwiększać samodzielność seniora, a nie uzależniać go od osoby, która jako jedyna wie, gdzie trzeba kliknąć. Dlatego najlepsza pomoc jest cierpliwa, stopniowa i kończy się wtedy, gdy senior coraz częściej mówi: „już wiem, zrobię to sam”.
