Jak wybrać plecak, bidon i śniadaniówkę do szkoły? Nie kupuj całej wyprawki tylko oczami

Plecak, bidon i śniadaniówka przygotowane jako szkolna wyprawka dla dziecka
[REKLAMA]

Kolor plecaka, bohater z bajki na bidonie i wzór śniadaniówki są dla dziecka ważne, ale rodzic powinien zacząć od innych pytań. Czy plecak rzeczywiście pasuje do wzrostu ucznia? Czy pełny bidon nie będzie przeciekał między zeszytami? Czy dziecko samodzielnie otworzy pojemnik na drugie śniadanie podczas krótkiej przerwy?

Dobra wyprawka szkolna nie musi być najdroższa. Powinna natomiast pasować do wieku dziecka, sposobu dojścia do szkoły i tego, co każdego dnia rzeczywiście będzie noszone. Plecak, bidon i śniadaniówka tworzą jeden zestaw — jeśli każdy z tych elementów jest zbyt ciężki albo nieporęczny, szybko robi się z tego kilka niepotrzebnych kilogramów.

Plecak szkolny trzeba dopasować do dziecka, a nie kupować „na kilka lat”

Kupienie większego plecaka z założeniem, że dziecko kiedyś do niego dorośnie, może wyglądać jak oszczędność. Problem pojawia się przez pierwsze lata użytkowania.

Za szeroki lub za długi plecak trudniej prawidłowo ustawić na plecach. Może zwisać zbyt nisko, przesuwać się podczas chodzenia i zachęcać do zabierania większej liczby rzeczy tylko dlatego, że jest na nie miejsce.

Przy przymierzaniu zwróć uwagę, czy:

  • szerokość plecaka nie przekracza wyraźnie szerokości ramion,
  • górna część znajduje się mniej więcej na wysokości ramion,
  • dół nie opada daleko poniżej okolicy miednicy,
  • plecak dobrze przylega do pleców po wyregulowaniu szelek,
  • dziecko może swobodnie poruszać rękami.

To szczególnie ważne u pierwszoklasisty. Plecak dobry dla ucznia starszych klas może być po prostu za duży dla drobnego siedmiolatka.

Ile może ważyć plecak ucznia

W aktualnych zaleceniach dotyczących szkolnych tornistrów często przyjmuje się, że cały plecak razem z wyposażeniem nie powinien przekraczać około 10–15% masy ciała dziecka.

Dla dziecka ważącego 25 kg oznacza to około 2,5–3,75 kg całej zawartości wraz z plecakiem.

Dlatego masa pustego plecaka naprawdę ma znaczenie.

Jeżeli sam tornister jest ciężki, a do środka dołożymy książki, zeszyty, piórnik, półlitrowy napój i jedzenie, limit bardzo szybko się kurczy.

Nie warto jednak traktować procentów jak celu, który trzeba wykorzystać w całości. Jeżeli plecak może być lżejszy, tym lepiej.

Usztywnione plecy nie oznaczają, że plecak ma być twardą skrzynką

Dobra tylna ścianka powinna stabilizować zawartość i pomagać utrzymać plecak przy plecach.

Nie musi być jednak ciężka i całkowicie sztywna.

Przydatne są także kanały wentylacyjne lub profilowane elementy, które ograniczają bezpośrednie przyleganie całej powierzchni materiału do pleców.

Szelki powinny być szerokie, miękkie i łatwo regulowane.

Dodatkowy pas piersiowy pomaga ustabilizować plecak, szczególnie gdy dziecko chodzi pieszo dłuższą drogę albo dojeżdża do szkoły komunikacją.

Zrób test plecaka z obciążeniem

Pusty plecak może leżeć idealnie, a po włożeniu kilku książek zachowywać się zupełnie inaczej.

Jeżeli kupujesz stacjonarnie, dobrze sprawdzić model po lekkim obciążeniu.

Jeżeli zamawiasz przez internet, po otrzymaniu produktu włóż do niego kilka rzeczy o masie zbliżonej do normalnego szkolnego wyposażenia i dopiero wtedy wyreguluj szelki.

Poproś dziecko, żeby:

  1. przeszło kilka metrów,
  2. schyliło się,
  3. weszło po schodach,
  4. samodzielnie zdjęło i założyło plecak.

Jeżeli szelki zsuwają się, plecak mocno odstaje albo dziecko wyraźnie pochyla się do przodu, sam atrakcyjny wygląd nie powinien przesądzać o zakupie.

Dużo przegródek pomaga, ale tylko wtedy, gdy dziecko z nich korzysta

Trzy lub cztery komory wyglądają efektownie w specyfikacji produktu, ale młodsze dziecko może zupełnie nie potrzebować tak rozbudowanego układu.

Znacznie ważniejsze jest logiczne rozmieszczenie przestrzeni.

Najcięższe rzeczy powinny znajdować się blisko pleców, a drobiazgi w osobnej kieszeni, żeby nie trzeba było wysypywać całej zawartości w poszukiwaniu kluczy lub legitymacji.

Praktyczna jest również boczna kieszeń na bidon. Dzięki niej ewentualny wyciek nie trafia od razu pomiędzy zeszyty.

Materiał zawiera linki afiliacyjne. Możemy otrzymać prowizję za zakup dokonany po przejściu przez taki link. Nie wpływa to na cenę produktu dla kupującego.

Przykładem większego plecaka szkolnego jest CoolPack Drafter 3 Lava, wyposażony m.in. w kilka komór, elementy odblaskowe i system wentylacji. Ma około 44,5 cm wysokości i 32 cm szerokości, dlatego traktowałbym go przede wszystkim jako propozycję dla starszego lub wyższego ucznia, a nie uniwersalny plecak dla każdego pierwszoklasisty.

Odblaski to nie ozdoba na plecaku

Jesienią i zimą dziecko może wracać ze szkoły przy słabej widoczności.

Dlatego elementy odblaskowe umieszczone z różnych stron plecaka są praktyczniejszym dodatkiem niż kolejna kieszeń czy dekoracyjna zawieszka.

Jeżeli wybrany model ma niewiele elementów odblaskowych, można dodać zawieszkę lub taśmę, ale najlepiej, gdy podstawowe odblaski są już integralną częścią plecaka.

Jak wybrać bidon do szkoły, żeby nie zalewał książek

Najważniejsza cecha szkolnego bidonu jest mało efektowna: ma pozostać szczelny po wrzuceniu do plecaka.

Dobry mechanizm zamknięcia powinien być jednocześnie na tyle prosty, żeby dziecko mogło obsłużyć go bez pomocy nauczyciela.

Przed zakupem sprawdź:

  • czy zamknięcie ma dodatkową blokadę,
  • czy ustnik jest osłonięty,
  • czy wszystkie elementy można łatwo rozebrać do mycia,
  • czy w uszczelkach nie ma wielu trudno dostępnych szczelin,
  • czy bidon mieści się w bocznej kieszeni plecaka,
  • czy pełny nie będzie zbyt ciężki.

Dla wielu młodszych dzieci pojemność około 400–500 ml będzie łatwiejsza do noszenia niż duża litrowa butelka. Oczywiście ilość potrzebnego napoju zależy od długości pobytu w szkole, aktywności i możliwości uzupełniania wody.

Test szczelności warto zrobić jeszcze przed pierwszym dniem szkoły

Nowego bidonu nie powinno się od razu wkładać między książki.

Napełnij go wodą, dokładnie zamknij, odwróć i połóż na ręczniku papierowym. Potem kilka razy nim potrząśnij.

Sprawdź także szczelność po umyciu i ponownym założeniu uszczelek.

Jeżeli pojemnik przecieka już podczas domowego testu, nie warto liczyć, że w szkolnym plecaku będzie zachowywał się lepiej.

Przykładem kompaktowego modelu jest ION8 500 ml. Według aktualnej karty produktu ma zabezpieczenie zamknięcia, osłonięty ustnik, deklarowaną szczelność i możliwość mycia w zmywarce. Półlitrowa pojemność może być rozsądnym kompromisem między zapasem napoju a masą noszoną w plecaku.

Skomplikowany ustnik oznacza więcej mycia

Bidon używany pięć dni w tygodniu musi dać się dokładnie wyczyścić.

Modele z rozbudowanymi słomkami i wieloma drobnymi elementami mogą być wygodne podczas picia, ale wymagają dokładniejszego mycia.

Przy wyborze warto więc rozłożyć zamknięcie i zobaczyć, ile znajduje się tam zakamarków.

Jeżeli czyszczenie bidonu zajmuje kilka minut i wymaga specjalnej szczoteczki do każdej szczeliny, po pierwszym miesiącu szkoły może przestać być używany zgodnie z instrukcją.

Jak wybrać śniadaniówkę do szkoły

Wielkość pojemnika trzeba dopasować do tego, co dziecko rzeczywiście je.

Ogromny lunchbox z kilkoma przegrodami nie ma sensu, jeżeli codziennie trafia do niego jedna kanapka i kilka kawałków jabłka.

Z drugiej strony mały pojemnik może być frustrujący, jeśli trzeba wcisnąć do niego kanapkę, owoce i dodatkową przekąskę.

Przed zakupem zastanów się, jak wygląda typowe drugie śniadanie.

Dopiero później wybieraj liczbę przegródek.

Przegródki mają sens, gdy oddzielają różne produkty

Dzielona śniadaniówka jest szczególnie praktyczna, gdy dziecko zabiera kilka rodzajów jedzenia.

Kanapka nie styka się wtedy bezpośrednio z owocami, a drobne przekąski nie przemieszczają się po całym pojemniku.

Trzeba jednak sprawdzić, czy przegrody rzeczywiście ograniczają mieszanie zawartości. Nie każdy separator oznacza pełną szczelność między komorami.

Produkty bardzo płynne, takie jak jogurt lub sos, wymagają pojemnika wyraźnie przeznaczonego do takiej zawartości.

Nie zakładaj, że każda lunchówka z uszczelką nadaje się do noszenia płynnych potraw.

Najważniejszy test śniadaniówki wykonuje dziecko

Rodzic otworzy niemal każdy zatrzask.

Pierwszoklasista ma znacznie mniejsze dłonie i podczas przerwy niekoniecznie będzie miał czas na mocowanie się ze szczelną pokrywą.

Przed pozostawieniem wybranego modelu poproś dziecko o samodzielne:

  • otwarcie pudełka,
  • wyjęcie jedzenia,
  • ponowne prawidłowe zamknięcie,
  • włożenie śniadaniówki do plecaka.

Dopiero ten test pokazuje, czy rozwiązanie jest rzeczywiście wygodne.

Jeżeli szukasz pojemnika z podziałem na kilka części, przykładem jest B.Box Lunchbox Ocean Breeze. Ma przegródki i jest przeznaczony do przygotowania bardziej zróżnicowanego posiłku. Przy dziecku zabierającym tylko małą kanapkę może być jednak większy, niż rzeczywiście potrzeba — wtedy lepiej wybrać prostszy, lżejszy pojemnik.

Plecak, bidon i śniadaniówkę najlepiej wybierać razem

To prosty test, o którym łatwo zapomnieć.

Zanim zostawisz cały zestaw, włóż pustą śniadaniówkę do odpowiedniej komory plecaka, a bidon do bocznej kieszeni.

Sprawdź:

  • czy lunchbox mieści się poziomo,
  • czy nie wypycha zeszytów,
  • czy bidon nie wypada z kieszeni,
  • czy dziecko potrafi samodzielnie wyjąć oba przedmioty,
  • ile waży cały zestaw po napełnieniu.

Może się okazać, że świetna śniadaniówka jest po prostu za duża do wybranego plecaka.

Przykładowe liczenie masy pokazuje więcej niż wygląd produktu

Załóżmy, że dziecko zabiera półlitrowy bidon.

Sama woda waży około 0,5 kg. Do tego dochodzi masa butelki.

Śniadaniówka wraz z jedzeniem może dołożyć kolejne kilkaset gramów.

Jeszcze przed włożeniem książek, zeszytów i piórnika plecak może więc ważyć zauważalnie więcej niż podczas przymierzania w sklepie.

Dlatego wybieranie bardzo ciężkich akcesoriów „bo są solidne” nie zawsze jest korzystne.

Trwałość ma znaczenie, ale w szkolnej wyprawce masa również jest konkretnym parametrem.

Co warto kupić drożej, a gdzie można oszczędzić

Najwięcej uwagi poświęciłbym plecakowi.

To przedmiot noszony na plecach praktycznie każdego dnia, dlatego dopasowanie i konstrukcja mają większe znaczenie niż modny nadruk.

W przypadku bidonu najważniejsze są szczelność, łatwe czyszczenie i obsługa przez dziecko. Wysoka cena sama w sobie nie poprawia żadnej z tych cech.

Śniadaniówka może być bardzo prosta, jeśli dziecko nosi w niej zwykłe kanapki. Nie ma potrzeby kupowania dużego pojemnika z wieloma ruchomymi wkładami tylko dlatego, że wygląda efektownie w zestawie.

6 sygnałów, że produkt może okazać się złym wyborem

Plecak jest kupowany „na wyrost”. Jego rozmiar powinien odpowiadać dziecku teraz, a nie za trzy lata.

Bidon ledwo mieści się w kieszeni. Po napełnieniu może wypadać podczas biegu.

Plecak już pusty jest bardzo ciężki. Każdy zeszyt tylko zwiększy problem.

Dziecko nie potrafi otworzyć lunchboxa. W szkole prawdopodobnie również będzie miało z nim trudność.

Bidon ma mnóstwo trudno dostępnych zakamarków. Codzienne dokładne mycie szybko stanie się uciążliwe.

Śniadaniówka zajmuje pół głównej komory. Zmusza wtedy do układania książek w mniej wygodny sposób albo wyboru zbyt dużego plecaka.

Jak wybrać cały zestaw w pięciu krokach

Najpierw zmierz i przymierz plecak. Nie zaczynaj od koloru. Sprawdź rozmiar, tylne podparcie, szelki i możliwość regulacji.

Potem włóż do niego typowe wyposażenie. Oceń plecak pod obciążeniem, a nie tylko pusty.

Dobierz bidon do bocznej kieszeni. Sprawdź szczelność i upewnij się, że dziecko samo go otworzy.

Dobierz śniadaniówkę do rzeczywistego posiłku. Jedna kanapka nie wymaga wielkiego lunchboxa z sześcioma komorami.

Na końcu zważ cały zestaw. To najlepszy moment, aby zauważyć, że kilka osobno lekkich produktów razem tworzy już spore obciążenie.

Najlepsza szkolna wyprawka nie jest tą, która wygląda najbardziej imponująco pierwszego września. Dobry zestaw poznaje się po kilku tygodniach: plecak nadal wygodnie leży na plecach, bidon nie zalał ani jednego zeszytu, a dziecko bez pomocy otwiera śniadaniówkę i rzeczywiście z niej korzysta.

Dlatego przed zakupem nie pytaj wyłącznie, który produkt najbardziej podoba się dziecku. Znacznie lepszy test brzmi: czy będzie mu łatwo używać go samodzielnie każdego szkolnego dnia?

Udostępnij ten artykuł

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *